Noo czeeeśśćć :D Dzisiaj wolne mam to posiedziałam i coś tam napisałam :p 2 część "Young Insanity" zapraszam ^^
⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀
⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀⁀⊙﹏☉⁀
Wstałam po 12. Po niezmiernie długim przeciąganiu się ruszyłam
do mini kuchni. Jako, że nie jestem osobą, która je nieskończone ilości
jedzenia na śniadanie, to wzięłam małe jabłko i wodę. Usiadłam na blacie
rozmyślając. Śnił mi się dzisiaj ten tajemniczy chłopak, ale jedna rzecz była w
nim tak jakby inna – był miły. Nic nie mówił, tylko się uśmiechał. Podczas tego
„koszmaru” zdałam sobie sprawę, że wyglądał naprawdę przystojnie… zaraz… stop!
O czym ty kobieto myślisz przecież to demon! Szybko otrząsnęłam się z tego i
poszłam do pokoju po ubrania. Stwierdziłam, że mój dzisiejszy strój będzie uroczy, because that’s my style! Dzisiaj miałam szukać jakiejś posady,
więc zapowiadał się trudny dzień. Zabrałam torbę i wyszłam z domu. Chodziłam po
kawiarenkach, spółdzielniach, sklepach, dosłownie wszędzie ale na nic. Wiedziałam,
że znalezienie pracy nie jest łatwym zadaniem, ale to wydawało się aż
podejrzane. Nikt nie chciał mnie przyjąć z niewiadomych powodów. Coś ze mną
było nie tak? Źle się ubrałam? Śmierdziałam? Tak dużo pytań roiło się w mojej
głowie a tak mało znałam odpowiedzi. Zrezygnowana kręciłam się w tą i z
powrotem i na skos. Nagle podszedł do mnie jakiś pan w średnim wieku. No nie
powiem, obleciał mnie lekki strach. Zauważyłam, że trzymał w ręku plik kartek.
- Nie chciałaby młoda dama zostać choreografem lub
nauczycielem śpiewu gwiazd? – spytał.
- Gwiazd? Gdzie?? – krzyknęłam nieco głośniej niż
planowałam.
- Udaj się na ten adres,
tam ci wszystko wyjaśnią. Do zobaczenia! – odpowiedział uprzejmie
wręczając mi małą wizytówkę i radosny poszedł dalej.
To było zbyt chaotyczne i szybkie żeby było prawdziwe…. Ale
jednak. Od dziecka tańczyłam i chodziłam do szkółek tanecznych, więc tańczyć umiem
bardzo dobrze. Co do śpiewania nigdy nie byłam pewna. Uwielbiałam podśpiewywać
ale dla zabawy. Każdy mi mówił w dzieciństwie, że mam cudowny głosik, lecz
nigdy nie potrafiłam w to uwierzyć. No cóż.Więc wywiad miał się odbyć następnego dnia. Postanowiłam.
Będę choreografem! Spotkam znanych ludzi i będzie jak w bajce! Prawda?
Ucieszona skierowałam się do domu. Po drodze kupiłam łapacz
snów i kilka innych drobiazgów do udekorowania mieszkania. Jak tylko otworzyłam drzwi zdjęłam buty i
rzuciłam się na kanapę. Trzeba być naprawdę mądrym tak jak ja żeby włożyć obcasy
do chodzenia przez cały dzień, szczególnie, że preferuję płaskie obuwie.
Zostawię moją inteligencję bez komentarza. Za oknem już się ściemniało. To
czas, w którym Agnes siedzi ze słoikiem Nutelli oglądając horror. Wybrałam The
Ring, amerykańską wersję. Nie wiem czemu ale większość takich filmów mnie nie
straszy, a wręcz rozbawia. W konsekwencji cały czas duszę się ze śmiechu. To mi
się właśnie w nich podoba. Tak było i tym razem. Pod koniec horroru aż turlałam
się po podłodze. Kiedy już się ogarnęłam odstawiłam jedzenie, umyłam się i
położyłam do łóżka aby poczytać jeszcze przez chwilę książkę. Nawet się nie
obejrzałam a już zapadłam w głęboki sen.
Obudził mnie budzik o 7. Nienawidzę wstawać tak wcześnie ale
co zrobisz? Nic nie zrobisz. W dodatku musiałam się przygotować do
„przesłuchania” jeśli chciałam dobrze wypaść i dostać tą posadę. Włosy spięłam
w messy bun, poeksperymentowałam z makijażem oczu, co zajęło mi mnóstwo czasu,
ponieważ nie mam w zwyczaju malować się. Założyłam beżową sukienkę i sweterek,
po czym spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy i wygodniejsze ubrania na wszelki
wypadek, gdy będą mi kazali zaprezentować taniec, a w sukience nie jest aż tak
komfortowo. Pospiesznie opuściłam skromną posiadłość i zaczęłam szukać adresu,
który widniał na małej karteczce. Poszukiwania wydawały się żmudne, gdyż
chodziłam praktycznie w kółko zdziwiona, że nie widzę żadnego dużego budynku
pasującego do opisu. Wlokłam się tak chyba przez godzinę myśląc już czy sobie
tego nie darować. Kiedy już miałam zawrócić spojrzałam w prawo i ujrzałam
potężną posesję z napisem Johnny & Associates. Weszłam do środka i akurat zdążyłam na czas. Niestety,
jak się okazało, zabrakło miejsc dla choreografów. Mężczyzna przesłuchujący
zaproponował mi jednak pracę jako nauczyciel śpiewu i poprosił o zaśpiewanie
jakiejś piosenki. Zszokowana nie wiedziałam co robić, po prostu stałam w
miejscu. W końcu ktoś puścił w tle muzykę i siłą rzeczy musiałam zacząć
śpiewać. Po chwili wkręciłam się, a muzyka pochłonęła mnie całkowicie.
Zapomniałam jakie to cudowne uczucie. Szkoda jedynie, że skończyło się to tak
szybko jak zaczęło. Otworzyłam oczy i zobaczyłam zaskoczone twarze zebranych.
Wszyscy zaczęli mi gratulować, chwalić mnie co okazało się lekko
przytłaczające. Wspomniany wcześniej dżentelmen oznajmił bez zawahania, że
jestem zatrudniona. Opadła mi szczęka na samo dno z niedowierzania. Po chwili
zaczęłam skakać ze szczęścia a nawet przytuliłam wszystkich po kolei (tak,
lubię się tulić). Gdy już ochłonęłam (po dłuższym czasie), mój bohater, a dokładnie jak się dowiedziałam, pan Furusawa,
zaprowadził mnie do boysbandu, który miałam szkolić. Nazywał się on KAT – TUN.
Dość intrygująca nazwa. Weszliśmy do sali, w której się obecnie znajdowali.
Pierwszą osobą, którą zobaczyłam, był niejaki Ueda Tatsuya. Wyglądał na miłego,
więc przywitałam się z nim z szerokim uśmiechem. Reszta stała z tyłu wgapiając
się w moją osobę. Pewnie nie spodziewali się kogoś spoza Azji…. Mimo ich
spojrzeń kulturalnie się przedstawiłam, jednak nie dane mi było dokończyć.
-TY!! Baba od naleśników! – usłyszałam przeraźliwy krzyk. Odwracam się, a w
drzwiach stał jegomość, który wpadł na mnie i jeszcze zamiast przeprosić - obrażał. Miło.
-Co ty tu robisz skurwielu?! – nie byłam w stanie się powstrzymać od
przekleństwa. Miał on to coś, przez co nie potrafiłam się na niego patrzeć, bo
czułam obrzydzenie.
- Spokojnie, znasz Kazuyę Kamenashi?- zwrócił się do mnie Furusawa.
- Na moje nieszczęście, tak. Powiedzcie, że to żart, że to zwykła pomyłka!
Wowowo.. Co się właśnie stanęło? o.O
OdpowiedzUsuńwiem, że to opowiadanie i w ogóle, ale ja wciąż apeluje o to żeby mimo wszystko akcja była trochę bardziej realistyczna..
Proponuję też zmienić trochę styl bo masz taki między opisowym, a takim z humorem z wewnętrznymi przemyśleniami bohaterki. I jeszcze spróbuj wyzbyć się opisów typu w co się ubrałam, a skupić się na tym co bohaterka myśli, albo ważnych elementach wystrojonych bądź wyglądu. Spróbuj być postacią, o której piszesz..
Tak więc.. SPINAJ DUPĘ I PISZ KOLEJNY ROZDZIAŁ!!!!!!!!!!!! :D